17 października 2005

V Dzień Papieski - uroczysta akademia.

Akademię przygotowały Panie Dorota Sikoń i Halina Gacek z uczniami klasy VI.

W sobotę 2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.37 w Watykanie, z dala od ziemi do której tęskniłeś, na zawsze przestało bić Twoje serce. Cały świat wstrzymał oddech, gdy przyjąłeś zaproszenie do nieba…
2 kwietnia 2005 roku o godzinie 21.38 –tylko jedną minutę później – ten sam świat zmienił swoje oblicze. Już zrozumieliśmy, że nie udało nam się Ciebie zatrzymać. Serca wszystkich ludzi bijące dotąd nadzieją zaczęły uderzać rytmem bijącej tęsknoty.
Na południowym krańcu Polski, w małym miasteczku Wadowice, 18.05.1920r. przyszedł na świat Karol Wojtyła, syn Karola Wojtyły i Emilii z Kaczorowskich. Mały Karol miał niespełna 9 lat, kiedy osierociła go matka. To właśnie ona przekazała synowi pierwsze prawidła wiary. Trzy lata po śmierci matki zmarł brat Karola – Edmund.
Na chrzcie otrzymał imiona Karol Józef, ale w czasach młodzieńczych koledzy nazywali go LOLEK. Dla przyjaciół Lolkiem pozostanie na zawsze.
W1938r. przeniósł się z ojcem do Krakowa i rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Profesorowie i uczniowie uważali go za wybitnie inteligentnego. On jednak nie chciał błyszczeć. Wręcz przeciwnie, był pod każdym względem skromny. Pewnego razu na rekolekcje wielkopostne przyszedł w drewniakach, drelichowych spodniach i koszuli. Własny sweter oddał komuś innemu. Ludzie garnęli się do niego, był tak zwaną duszą towarzystwa. Zachwycano się Jego sposobem mówienia, piękną polszczyzną i precyzją wyrażania myśli
We wrześniu 1940r. Karol Wojtyła podjął pracę w kamieniołomach. Z kamieniołomów przeniósł się do oczyszczalni wody przy kotłowni. Kontynuował przy tym konspiracyjne studia. W wieku 21 lat został na świecie sam, gdyż zmarł mu ojciec.
Święcenia kapłańskie otrzymał 1 listopada 1946r., z rąk kardynała Adama Sapiehy.
Pierwszą Mszę świętą odprawił na Wawelu i nie zabrakło na niej kolegów z teatru. Kilka dni później wyjechał do Rzymu, do Wiecznego Miasta, które stało się Jego miastem na prawie 27 lat.
29 września 1978r. umiera nagle papież Jan Paweł i, zaledwie po 33 dniach sprawowania urzędu. Kardynał Wojtyła podążył do Rzymu złożyć hołd zmarłemu i po dziesięciu dniach żałoby wziąć udział konklawe.
Czy przeczuwał, że będzie następcą zmarłego papieża? Nie wiadomo. Napewno znał kilka przepowiedni, które wskazywały na niego jako na następcę św. Piotra. Najbardziej znaną przepowiednią jest wiersz Juliusza Słowackiego.
Pośród niesnasków – Pan Bóg uderza
W ogromny dzwon,
Dla słowiańskiego oto Papieża
Otwarty tron.
Ten przed mieczami i tak nie uciecze
Jako ten Włoch,
On śmiało jak Bóg pójdzie na miecze;
Świat mu – to proch.
***
...po 450 latach kardynałowie zgromadzeni na konklawe wybrali na biskupa Rzymu człowieka niebędącego Włochem. Nowym papieżem został POLAK, który przyjął imię JAN PAWEŁ II. Papież przełomu wieków docierał do tysięcy milionów wiernych ze słowem Bożym, pocieszeniem, troską o sprawiedliwość, wolą niesienia pomocy duchowej ludziom wszystkich ras i wyznań. Zmartwionych pocieszał, błądzącym pokazywał drogę, wątpiących wspierał radą.
JAKO PIERWSZY W DZIEJACH PAPIEŻ:
Nigdy nie założył tiary i nie używał lektyki.
Odwiedził wszystkie zamieszkane przez ludzi kontynenty.
Przemawiał do ludzi w ich ojczystych językach.
Beatyfikował i kanonizował męczenników faszyzmu i komunizmu.
Kanonizował Indianina
***
Mówiąc o Ojcu Świętym nie można nie wspomnieć pielgrzymek do Ojczyzny. Było ich 8. Najczęściej odwiedzał POLSKĘ.
Rok 1979
Pierwsza pielgrzymka Ojca Świętego do Ojczyzny była wydarzeniem o niespotykanej dotąd skali w dziejach Polski. Przebiegała w atmosferze pełnej napięć z władzami państwowymi, które starały się zminimalizować jej znaczenie. Tymczasem zarówno w Gnieźnie, Częstochowie, Krakowie, Kalwarii Zebrzydowskiej, Wadowicach, Oświęcimiu oraz Nowym Targu na spotkanie z Janem Pawłem II wyszły miliony wiernych.
Rok 1983
Z drugą pielgrzymką do Polski przybył Jan Paweł II w okresie dla swej Ojczyzny bardzo trudnym. Dobiegał końca stan wojenny. Ludzie byli przemęczeni zdobywaniem pożywienia sprzedawanego na kartki i dziesiątkami innych ograniczeń. Tysiące działaczy „solidarności” miało za sobą ból aresztowań, przesłuchań, internowania. Niektórzy jeszcze przebywali w więzieniach. Blisko milion ludzi podejmowało decyzje o emigracji.
Rok 1987
Bezpośrednim powodem wizyty Jana Pawła II w Polsce był Krajowy Kongres Eucharystyczny, którego hasło ”Do końca ich umiłował” zaczerpnięto z Ewangelii wg św. Jana. Pretekst nie był tak istotny, jak w przypadku dwóch poprzednich wizyt, ale Episkopat Polski nie ukrywał, że chodziło o umożliwienie systematycznych spotkań Ojca Świętego z rodakami. Począwszy od 1979r., odbywały się one w „cyklu olimpijskim”, co cztery lata.
Rok 1991
Tego roku Ojciec Święty przybył do Polski aż dwa razy, najpierw w czerwcu, a później jeszcze w sierpniu. W sumie jego czwarta pielgrzymka do Ojczyzny trwała 13 dni.
Wizytę zaczął nietypowo-od Koszalina. Tam po raz pierwszy stanął na terytorium już suwerennej Polski, po raz pierwszy przemawiał do rodaków czujących się już ludźmi wolnymi, po raz pierwszy odprawiał też mszę polową dla żołnierzy Wojska Polskiego.
Rok 1995
W maju tego roku Jan Paweł II odbył pielgrzymkę do Czech w trakcie, której przybył na jeden dzień do Polski. Wielu wzruszeń dostarczył Ojcu Świętemu pobyt w Bielsku-Białej. W mieście tym urodził się jego ojciec, zmarł jego brat, a przed wojną żyło wielu krewnych. Pielgrzymkę zakończył w Żywcu, stąd udał się jeszcze duchem do sanktuarium maryjnego, w Rychwałdzie, w którym znajduje się cudowny obraz Bogurodzicy. Koronował go kiedyś wspólnie z kardynałem Wyszyńskim. Tę krótką wizytę określono jako prywatną, dlatego nie witali go wówczas ani nie żegnali przedstawiciele władz państwowych.
Rok 1997
Tym razem Ojciec Święty przybył do Polski jako architekt jedności kontynentu europejskiego. Swą obecnością wsparł nasze starania o przyjęcie do NATO i Unii Europejskiej. Okazją do tego była rocznica wydarzeń sprzed tysiąca lat - pamiętnego zjazdu gnieźnieńskiego i męczeńskiej śmierci świętego Wojciecha.
Rok 1999
Po raz pierwszy zobaczyliśmy Jana Pawła II zobaczyliśmy jako człowieka cierpiącego na chorobę Parkinsona. Ta pielgrzymka była dla niego i dla nas pełną radosnych, sentymentalnych wręcz chwil, ale także momentów groźnych. Nigdy Ojciec Święty nie wydawał nam się osobą tak bliską i tak bezpośrednią, jak właśnie wtedy. Niektórym obserwatorom wydawało się, że przyleciał do ojczyzny, by już pożegnać się z nią na zawsze.
Rok 2002
A jednak gościliśmy go w Polsce jeszcze raz. Choć znów wiele wskazywało na to, że Jan Paweł II żegna się z krajem na zawsze – był jeszcze bardziej schorowany niż poprzednio –ale jak zawsze pobyt w ojczyźnie, wśród bliskich mu ludzi, dodał mu sił. Wprawdzie był w kraju tylko przez trzy dni i tylko w swojej małej ojczyźnie Małopolscy, ale pielgrzymka ta okazała się wielkim wydarzeniem.
***
Jeszcze podczas pożegnania na lotnisku w Balicach zapowiadał kolejną pielgrzymkę do Polski.

NIESTETY DO TEJ PIELGRZYMKI JUŻ NIEDOJDZIE. JAN PAWEŁ II, NAJWIĘKSZY POLAK NASZYCH CZASÓW ODSZEDŁ DO WIECZNOŚCI 2 KWIETNIA O GODZINIE 21.37.

zdjęcia: Gacek Małgorzata