Wiele się tam nauczyliśmy. Ta wycieczka była bardzo ciekawa.
Napisała: Mariola Bieniek kl.VI
Wycieczka do Czarnej Góry
i w Łopusznej
Dnia 10.12.09r wyjechaliśmy o godzinie 13:00, a wróciliśmy o godzinie 16:00. Pierwsze zwiedziliśmy zagrodę Korkoszów w Czarnej Górze. Państwo Korkoszowie mieli pięcioro dzieci. Pod koniec lat 40-tych cała rodzina na stałe wyjechała do Słowacji. Czwórka dzieci wyjechała do Bratysławy, a jeden do Kieżmarku.
Pani kustosz oprowadziła nas po domu. Zwróciła naszą uwagę na to, że w domu wisiały obrazy tak, że gdy wchodziło się do domu to pierwsze było je widać. Zwiedziliśmy też stajnię. Później pani nam pokazała wóz, na którym gospodarz woził drzewo lub siano. Pani przewodnik powiedziała, że w 1919 roku dobudowano wielką izbę i w latach trzydziestych powstała kamienna stajnia i wozownia. W latach czterdziestych postawiono izbę zwaną letnią lub pańską.
Po zwiedzeniu Czarnej Góry przyjechaliśmy do Łopusznej.
Najpierw zwiedziliśmy dom Klamerusów. Dom Klamerusów urządzono z eksponatów zakupionymi we wsi. Dom składał się z sieni, kuchni zwanej izbeckom i dużej izby, pomieszczeń gospodarczych, strychu i komory przebudowanej z tyłu.
Dwór został wybudowany w roku 1790. Wybudował go Romuald Lisicki. Gdy w Łopusznej przebywał Seweryn Goszczyński gospodarzyli w niej Leon Przerwa -Tetmajer z żoną Ludwiką z Lisickich. Po śmierci Leona 1881r. i Ludwiki w 1889r. Łopuszną odziedziczyła ich córka Kamila. Poślubiła ona Kazimierza Lgockiego. Lgoccy w 1892 r. wyremontowali dwór, zmieniając jego wygląd. Drewniane ściany zostały otynkowane i pobielone. Wprowadzono drewniane, okrągłe słupy-kolumny, które miały odciążyć ściany, przejmując ciężar wysokiego, łamanego dachu.
Wojtek Jarząbek klasa VI
Wycieczka
Czarna Góra-Łopuszna
Czarna Góra
W dniu 10.12.2009 roku wyjechaliśmy do Czarnej Góry. Zwiedziliśmy tam dom państwa Korkoszów. Wieś w której mieszkali należała raz do Słowacji a raz do Polski.
Korkoszowie mieli pięcioro dzieci. Pewnego dnia rodzina wyjechała do Słowacji. Jeden z synów wyjechał do Kieżmarku. Po czym zamieszkali tam na zawsze.
Gdy dom został pusty stał się muzeum. Dom ich zwany jest „Zagrodą Korkoszów”. Gdy zwiedzaliśmy ich dom pani kustosz opowiadała nam jak dawniej żyli, w co się ubierali (o każdej porze roku i we święta).
Następnie przeszliśmy do stajni w której gospodarz domu trzymał małego konia. Koń ten napędzał mały młyn do zboża. Kustosz w muzeum opowiedział nam także jak dawniej wyrabiali płótno z lnu.
Łopuszna
W Łopusznej zwiedziliśmy dom klamerusów i dwór, które należą do Muzeum Tatrzańskiego. Było to od razu po tym jak zwiedziliśmy dom Korkoszów.
Najpierw wstąpiliśmy do domu rodziny Klamerusów. Zobaczyliśmy tam jak dawniej żyło się na Spiszu u trochę biedniejszych rodzin.
Następnie przeszliśmy do kuchni we dworze, która należała do zamożnych ludzi. Zobaczyliśmy jak tam gotowali, czym gotowali, w czym gotowali i jak przyrządzali potrawy.
Następnie przeszliśmy do pomieszczeń, w których mieszkali właściciele i zobaczyliśmy dokładnie ich dom.
Naprawdę warto tam jechać.
Latocha Adrian klasa VI
Wycieczka do Czarnej Góry i Łopusznej.
W dniu 10 grudnia 2009 wybraliśmy się do Czarnej Góry. Ta miejscowość należała dawniej do Słowacji. Mieliśmy tam zwiedzić dom państwa Korkoszów, którzy mieli pięciu synów. Czworo wyjechało do Bratysławy, a jeden do Kieżmarku.
W domu jest dawny wystrój. Pani przewodnik pokazała nam też stajnię gdzie przechowywano owce i bydło. Oglądaliśmy też różne narzędzia do gotowania w kuchni. Były też ubrania w które dawniej się ubierali.
Pani pokazała nam jak dawniej piekli chleb albo robili ubrania z lnu.
Następnie pojechaliśmy do Łopusznej. Na początku poszliśmy do domu państwa Klamerusów. Była tam pani, która opowiada o dawnym wystroju domu i o narzędziach, których dawniej używali, na przykład ruszt i trójnóg.
Następnie poszliśmy do dworu, by pooglądać wnętrze. Dwór wybudował ok. 1790 r. Romuald Lisicki . Dom drewniany porządnie i mocno postawiony, przyozdobiony gankiem. Dawniej były tam ściany drewniane, ale córka Kamila je przerobiła. W domu było bardzo dużo obrazów.
To fajne miejsce warto pozwiedzać.
Józek Rusnak klasa VI
Zdjęcia: Dorota Sikoń i Małgorzata Gacek