Z wielkim skupieniem studiowali mapę, próbując zlokalizować miejsce, w którym stali. Z przejęciem odgadywali, co który element mapy oznacza. Ze zdziwieniem słuchali prowadzącego, który tłumaczył jak prosto można na mapie oznaczyć nierówności terenu.
Zaopatrzeni w taką wiedzę wyruszyli na poszukiwanie oznakowanych miejsc. Nie było łatwo, zagajniki w terenie wydawały się wszystkie takie same, ścieżki jakby nieco inne niż na mapie.
Odnaleziony znak witali ogromną radością, ale trzeba było dokładnie sprawdzić, czy aby to jest właśnie ten punkt, którego szukali. Wątpliwości kilkorga zawodników kazały im szukać w innym miejscu i dopiero mając stuprocentową pewność zapisywali na karcie informacyjnej symbole znalezionego znaku.
Wszystkie grupy spisały się doskonale. Zamaskowane punkty zostały odnalezione prawie bezbłędnie. Dzieci wróciły do domu z postanowieniem, że powtórzą tę zabawę, bo było „suupeer”. Emocje towarzyszyły im jeszcze następnego dnia w szkole.
Małgorzata Gacek
Zdjęcia: Małgorzata Gacek