Po prawie półtora godzinnym marszu w górę, cała grupa dotarła do Polany Kotlarki, na której uczestnicy rajdu rozpalili ognisko. Wszyscy ochoczo zabrali się za pieczenie kiełbasek, jabłek i ziemniaków. Część grupy korzystała z ostatnich cieplutkich promieni słońca, część podziwiała przepiękną panoramę Nowego Targu, Podhala i nieco zasłanych chmurami Tatr.
Po posileniu się i zasłużonym odpoczynku, dzieci nabrały nowych sił i sprawdzały swoje umiejętności w grach i zabawach. Miały okazję również zaprezentowania swojej wiedzy w konkursie na temat Podhala i Gorców. Było mnóstwo śmiechu i jak to w każdym konkursie bywa, były i nagrody. A na koniec dzieci ze Szkoły Podstawowej w Borze dały popis swoich możliwości wokalnych i odśpiewały kilka piosenek.
Chyba nikt nie był zadowolony z końca imprezy i powrotu w kierunku Marfianej Góry. Drogę powrotną w kierunku czarnego szlaku osłodził duży wysyp grzybów. Dzieci na wyścigi zapełniały reklamówki tymi darami natury. Ale nie tylko oglądały najniższe partie lasu, gdyż oprócz grzybów trzeba było być czujnym i zmienić szlak z czarnego na niebieski.
Po tym udanym lecz męczącym grzybobraniu nastąpił odpoczynek na Łapsowej Polanie. Dalsza droga prowadziła przez osiedle Marfianej Góry.
Najmłodszy czteroletni uczestnik rajdu zbuntował się po wyjściu z górskich szlaków i asfaltową drogę powrotną przeszedł „na barana” swojego taty.
Około godziny 15.00 cała grupa dotarła na Zadział. Dzieci zmęczone ale szczęśliwe pożegnały się ze sobą a umówieni rodzice zabrali swoje pociechy do domów.
Pogoda dopisała, humory również ale najważniejszym jest fakt, że rośnie nam pokolenie młodych ludzi ciekawych świata, którzy z ochotą wyruszają poznawać nasze przepiękne górskie szlaki.
Tekst:
Alicja Kustwan